Blog Roku 2013

Blog Roku 2013

Piątek z kardamonem

15 Comments »


szalik "komin" - RESERVED
sweterek - ZARA
legginsy - choies.com
buty - choies.com





Miałyśmy dziś ochotę zjeść na mieście, ale nie w McDonaldzie czy KFC. Szybko dogadałyśmy się co do kuchni i znalazłyśmy polecaną... może nie restaurację, raczej budkę w klimacie orientalnym, a konkretniej syryjsko-libański Sami Am Am przy ulicy Św. Wawrzyńca.
Przeczytałyśmy pozytywną opinię o tym miejscu i postanowiłyśmy osobiście przekonać się o jakości podawanych tam dań. Wystrój jest skromny, choć można poczuć się jak na Bliskim Wschodzie za zasługą muzyki i oczywiście zapachów. Zamówiłyśmy kebaba z baraniną, zestaw o nazwie Kefta, kawę z kardamonem, herbatę z meramią a na deser tajemnicze ciasto.
Europejczycy mają to do siebie, że częściej zwracają większą uwagę na to jak coś jest podane niż na sam smak potrawy, toteż byłam nieco zaskoczona, że zamawiając na miejscu otrzymałam swój zestaw w typowym, białym pudełeczku "na wynos", a napoje w plastikowych filiżankach rodem z dworcowego automatu. Jakież było moje zdziwienie po pierwszym kęsie mięsa, które swoim smakiem i postacią nie przypominało tego dodawanego zazwyczaj do kebabów kupowanych w moim ukochanym (dotąd) okienku przy Teatrze Bagatela. Poczułam się jak z wizytą u jednego z tych uroczo kaleczących język polski kucharzy na domowym obiedzie w jego rodzinnych stronach. Nie będę tu rozpisywać się o poszczególnych elementach potrawy, bo po prostu nie czuję się upoważniona do oceniania przypraw czy ryżu. Mogę jedynie, jako przeciętny klient tegoż miejsca, uznać jedzenie za wyśmienite i aż za bardzo sycące. Znacie to uczucie, gdy powstaje konflikt między pełnym żołądkiem a wciąż niezaspokojonymi kubkami smakowymi? Gwarantowane w Sami Am Am :).
Natomiast kawę zamówiłam po raz drugi, po skończonym posiłku - nie mogłam się oprzeć, by nie wypić jej do przepysznego ciasta.


Koniec roku 2013

42 Comments »

Zdecydowanie ten rok zapamiętam jako rok zmian i dojrzewania. Gdybym stanęła teraz przed sobą sprzed roku, nie starczyłoby mi słów, by przygotować siebie na wszystko, co mnie spotka. Nie umiałabym chyba wyrazić emocji, które przeplatały się przez cały ten rok. Były tak skrajne, że często zarzucana mi zarozumiałość nie pozwoliłaby tej drugiej Oli zrozumieć, jak wszystko się potoczy.
Ale nigdy przed nią nie stanę.
I chyba dlatego żegnam ten rok z taką ulgą, bo każde zdarzenie - wspaniałe i tragiczne - doskonale zapamiętam, każde było takie "pierwsze". Moje reakcje utwierdzają mnie w przekonaniu, że mogę przetrwać wiele i nadal się uśmiechać i dawać ciepło tym, którzy sami zostali z niego "wyssani".

Czuję ogromną potrzebę podziękowania La Familii, wspaniałym ludziom, których nie spodziewałabym się w swoim życiu. Nie spodziewałabym się, że to, co robię odkąd skończyłam 13 lat, kiedyś urośnie do takich rozmiarów. Nie spodziewałabym się, że mogę dawać radość ludziom, których nigdy nie spotkałam. Nie spodziewałabym się, że ktokolwiek chciałby przyjechać z Gdyni do Krakowa by mnie zobaczyć, przytulić i porozmawiać. Nie spodziewałabym się, że nieznajome mi osoby przygotują tort dla Klaudii na jej urodziny.
Kto może spodziewać się takich ludzi?
Ktoś naprawdę ważny. I ja poczułam się ważna. Dzięki Wam.
A Wy jesteście ważni dla mnie, bo zdaję sobie sprawę ze specyfiki mojego charakteru i jeśli jest ktoś, kto za nim przepada, to MUSI być wyjątkowy :)
I nawet jeśli nie poznam każdego z Was z osobna (choć naprawdę chciałabym), to wszystkim Wam życzę jak najlepiej w Nowym Roku, bo Wy życzycie najlepiej mnie.











Wybielanie zębów - podsumowanie

29 Comments »


Hej :)
Mam dla Was długo wyczekiwane podsumowanie naszej kuracji wybielającej zęby.




Zapraszam :)



Białą perłę dostaniecie w aptekach, natomiast Whitetime: http://whitetime.pl/


Scar Tissue

62 Comments »

Nie wiem dlaczego, ale co roku wyczekuję świąt, po czym nie zauważam ich nawet i już prawie jest Sylwester... Jednak humor mi wraca gdy pomyślę, że zdjęcia poniżej wykonane były 27 grudnia, a patrząc na nie nie dostrzegam niczego, co wskazywałoby na grudzień... no może poza małym szczegółem przywodzącym na myśl dostawcę prezentów pod choinkę :)

spodnie - ZARA











happiness exists when you don't know a thing

45 Comments »

Wyczekiwane porównanie Whitetime i Białej Perły ukaże się już jutro wieczorem :)
Jutro też ogłoszę wyniki konkursu świątecznego sheinside.

Jak Wasze nastroje przedświąteczne?
Ja mam dziś niesamowicie dobry humor - po pierwsze dziś świętujemy urodziny Klaudii, która otrzymała od La Familii cudowny filmik z życzeniami i rozpłakała się jak dziecko ze szczęścia!
Po drugie odwiedziłam moją siostrzyczkę... :)









stopki - H&M

merry christmas, galerie handlowe!

79 Comments »

Dramat, cierpienie i zgrzytanie zębami. Skojarzenia? Wizyta u dentysty, kredyt na 50 lat, samochodowa stłuczka bez ubezpieczenia samochodu? Nie, po prostu wybrałam się do Galerii Krakowskiej celem zakupienia prezentów dla bliskich, a konkretnie herbaty ze sklepu five o'clock.
Niestety, choć z początku wydawało się to nie nieść ze sobą żadnych zagrożeń, okazało się męczarnią.
Nie jestem typem osoby z fobią społeczną, ale nie lubię tłumów.
Tłumy są nieszkodliwe w parku, na basenie, (wbrew pozorom!) w klubie.
Tłumy stają się zagrożeniem zdrowia i życia, jeśli znajdują się w galeriach handlowych, a kalendarz już dawno przekroczył połowę grudnia.
Jestem przeciwnikiem bezmyślności, a niewiele więcej można zarzucić osobom wybierającym się całą rodziną na zakupy w piątkowe popołudnie... Wróć, ZAKUPY byłyby mile widziane. To jakiś rytuał grupowego spacerowania zapchanymi alejkami, potrącanie każdego przechodnia siatkami lub częściami ciała, przyglądanie się najmniej interesującym rzeczom - jak na przykład ludzie korzystający z ruchomych schodów, a już największą zbrodnią dla mnie jest niespodziewane wstrzymanie ruchu po to tylko, by obejrzeć się za siebie i ponownie ruszyć we wcześniejszym kierunku.

Ale udało mi się kupić pyszną herbatę :-)
  









Na koniec oczywiście świąteczny klasyk, do którego nie jest w stanie zniechęcić mnie nawet natrętne odtwarzanie go w każdym zakątku Krakowa.


drunk in love

27 Comments »

legginsy - http://www.choies.com/product/leggings-contrast-pu-panel?cid=3873





Święta już blisko, ale czy tylko mnie cieszy pogoda sugerująca przełom września i października?
Nienawidzę śniegu, mrozu i zimna, nie lubię soli na butach, nie lubię roztopionego śniegu zmieszanego z piaskiem, który obrzydliwie odpryskuje przy każdym kroku.

Koniecznie muszę pochwalić się tym, co wczoraj otrzymałam (miało być pod choinkę, ale... :D)


PACHNĄ PIĘKNIE <333

A ten teledysk, jak sama piosenka, jest tak uzależniający...